Rocznica kapitulacji Twierdzy Breslau

Okolice ulic Wyszyńskiego, Szczytnickiej oraz placu Grunwaldzkiego na powojennym zdjęciu lotniczym z 1947 Źródło: https://polska-org.pl/913732,foto.html

6 maja przypada rocznica kapitulacji Twierdzy Breslau, wydarzenia, które symbolicznie zakończyło walki o ówczesny Breslau podczas II wojny światowej. Oficjalna kapitulacja miasta nastąpiła 6 maja 1945 roku, zaledwie dwa dni przed zakończeniem wojny w Europie.

Szczególnie dramatyczne skutki oblężenia odczuły okolice dzisiejszego Placu Grunwaldzkiego. To właśnie tutaj wyburzano całe kwartały zabudowy pod budowę pasa startowego, a do pracy przymusowej kierowano cywilów – przede wszystkim kobiety, osoby starsze i nieletnich. Przestrzeń miasta została podporządkowana wojennej machinie i propagandzie.

Paul Rose - Budowa lotniska pl. Grunwaldzki 1945. fot. Muzeum Miejskie Wrocław
Paul Rose – Budowa lotniska pl. Grunwaldzki 1945. fot. Muzeum Miejskie Wrocław

Dzisiejszy Grunwald jest jednak także symbolem odbudowy i miejskiej przemiany. Przez wiele lat osiedle kojarzono z tzw. „wielką pustką” – rozległymi terenami powojennych zniszczeń, które z czasem zaczęły wypełniać targowiska, zabudowa akademicka oraz kolejne etapy rozwoju miasta.

Od kilku lat historie tej części Wrocławia dokumentujemy w ramach Archiwum Sąsiedzkiego. Projekt gromadzi wspomnienia mieszkańców i mieszkanek, lokalne opowieści i refleksje dotyczące zarówno codziennego życia na osiedlu, jak i najtrudniejszych momentów jego historii. Zachęcamy do lektury felietonów i zina poświęconych losom Placu Grunwaldzkiego.

Kolorowa fotografia przedstawia zbliżenie na mężczyznę trzymającego zin na wysokości twarzy.
zdjęcie: Marta Sobala

Do historii dawnego Szaberplatzu nawiąże także sąsiedzka wymianka organizowana w ramach tegorocznego Święta Osiedla Plac Grunwaldzki. Wydarzenie odbędzie się 15 maja od godziny 17:00 przy ul. Skłodowskiej-Curie. Szczegóły w newsie: placgrunwaldzki.com/centrum-aktywnosci-lokalnej/szaberplac-czyli-sasiedzka-wymianka/

Wybrane cytaty z felietonów

Erupcja nazistowskiego wulkanu zmiotła część dzisiejszego osiedla Plac Grunwaldzki niczym starożytne Pompeje. W tym legendarnym mieście siły natury zabiły około 2 tysięcy osób. Tylko przy samej budowie lotniska między dzisiejszym mostem Grunwaldzkim, a mostem Szczytnickim (Fürsten Brucke) śmierć poniosło 13 tysięcy osób. To nie licytacja na liczbę ofiar. Chcę, żeby ta tragedia dobrze wybrzmiała. To byli głównie Niemcy i Niemki, w tym małe dzieci zagonione rozkazem do odgruzowywania przyszłego pasa. To jest przestroga. Do tego właśnie prowadzą nacjonalistyczne rządy, naginanie historii do swoich potrzeb i tworzenie alternatywnych znaczeń słowa „patriotyzm”.  

Ewa Pluta / Padają nasze domy i miasta

Na mocy rozkazu Hitlera część miast postanowiono przekształcić w tzw. Festungen, czyli twierdze. Należały do nich m.in.: Danzig (Gdańsk), Königsberg (Królewiec), Posen (Poznań) i przede wszystkim Breslau (Wrocław). Decyzje miały przede wszystkim wymiar propagandowy: miasta-twierdze miały, w założeniu politycznym, pełnić funkcję zapory przed nacierającymi wojskami sowieckimi. W większości przypadków brakowało w tych ośrodkach miejskich umocnień lub solidnie uposażonych garnizonów. Festung Breslau był jedną z takich iluzorycznych twierdz. Miasto nie było przygotowane na oblężenie. Wyrok na miasto zapadł w 1944 r.  

Nową lokalizacją dla zapasowego lotniska twierdzy, czyli „wewnętrznego lotniska miejskiego”, były żywo zainteresowane najwyższe władze w Berlinie. Rozkazami wymogły dokonanie szczegółowej analizy. Na jej podstawie wskazano nową lokalizację, czyli teren leżący pomiędzy Kaiserbrücke (ob. Most Grunwaldzki) a Adolf Hitler Brücke (ob. Most Szczytnicki) wzdłuż obecnej Osi Grunwaldzkiej (Kaiserstrasse). Decyzja zapadła na najwyższym szczeblu. Wyrok został wydany. Zagłada Kaiserstrasse rozpoczęła się 7 marca 1945 r. Największym wyzwaniem było zlikwidowanie zabudowy, aby uzyskać pas startowy o zaplanowanych wymiarach 1300 metrów długości i 300 metrów szerokości.  

Maciej Wlazło / Miejskie lotnisko

Pierwotnie zakładano 800 metrów długości i 50 m szerokości i z pewnością takie założenia kosztowałyby mniejszą ilość unicestwionych budynków, ale przede wszystkim istnień ludzkich.

Budynki przeznaczone do likwidacji najpierw były podpalane przez tzw. oddziały Brandkommando. Potem gmachy wysadzano w powietrze. Na jeszcze dymiące gruzowisko byli zaciągani cywile – zarówno niemieccy, którzy z różnych powodów pozostali w oblężonym mieście, jak i robotnicy przymusowi, wśród których byli Polacy – w tym powstańcy warszawscy – Rosjanie, Francuzi, Włosi, Serbowie i inni. Ich zadanie polegało na uczynieniu ze sterty gruzów odpowiedniej nawierzchni dla przyszłego lotniska miejskiego. 

W zdecydowanej większości zostały zniszczone kamienice czynszowe pokrywające Kaiserstrasse, mające po 40-50 lat, ale też obiekty dydaktyczne wchodzące w skład tzw. dzielnicy naukowej, obiekty sakralne czy te wartości trudnej do oszacowania i zakwalifikowania, jak Archiwum Państwowe – budynek, który w swojej architekturze nawiązywał do lokalnej architektury jednocześnie sam chronił to, co dla regionu najcenniejsze, dając schronienie dla najcenniejszych źródeł historii Śląska.

Dzisiaj o tej tragicznej historii przypomina skromny głaz tuż obok mostu Szczytnickiego. Na nim tablica z napisem: „Ofiarom budowy lotniska oblężonego Wrocławia w kwietniu 1945”.

Maciej Wlazło / Miejskie lotnisko

Jak podaje w swoich wspomnieniach były komendant Twierdzy Wrocław, generał Herman von Niehoff, rozkaz zbudowania lotniska alternatywnego dla Gądowa został wydany 23 lutego przez najwyższe dowództwo Niemiec. Zakres prac obejmował wyburzenie kamienic po obu stronach ulicy Cesarskiej, wykarczowanie pasa zieleni biegnącego między pasami, wyrównanie terenu i położenie nowej nawierzchni. W połowie marca przystąpiono do wyburzania: zabudowa ulicy wraz z kościołem Marcina Lutra była wysadzana w powietrze przez wojskowych saperów, ale sprzątanie gruzu i pozostałe prace ziemne wykonywali już zmuszeni do tego cywile, oraz liczni jeszcze we Wrocławiu robotnicy przymusowi zza granicy, Polacy, Czesi, Francuzi i inni, skoszarowani w budynkach szkoły dla dziewcząt przy Hauke Bosaka oraz szkoły rzemiosła na Piłsudskiego (dziś Zespół Szkół Elektronicznych oraz Urząd Skarbowy Wrocław Śródmieście). Wielu ludzi, którym przyszło tam pracować były to dzieci oraz starcy.

Szymon Maraszewski / Plac Grunwaldzki

1 kwietnia Armia Czerwona rozpoczęła generalny szturm na miasto, wkrótce udało im się też zdobyć lotnisko na Gądowie. Całe Niemcy dogorywały a 6 Flota (ani żadna inna) nie miała już wielu sprawnych samolotów transportowych. Dotychczas większość lotów odbywały niezawodne transportowce Ju52 (nazywane pieszczotliwie przez lotników „Ciocia Ju”), pod koniec bitwy w niebezpieczne misje wysyłano dosłownie wszystko, co latało, głównie transportowe szybowce, ale czasem nawet bombowce i myśliwce. Ich piloci mieli szalenie trudne zadanie przebicia się przez huraganowy ogień broni przeciwlotniczej Armii Czerwonej, jednak ich misja była konieczna dla zaopatrzenia twierdzy w broń i amunicję, ewakuowania rannych, ale przede wszystkim utrzymania nadziei oblężonych. Do samego końca bitwy dowództwo mamiło obrońców wizją nadchodzącej odsieczy… Nie jest znana liczba samolotów, jakim udało się wystartować z lotniska od początku kwietnia (utraty Gądowa) do końca bitwy 6 maja (cztery pełne dni po upadku Berlina). Często mówi się o tylko jednym: udało mu się wywieźć z płonącego Wrocławia dwudziestu dwóch rannych. 

Szymon Maraszewski / Plac Grunwaldzki


Zin powstał w ramach projektu #SupportedByEVZ „Plac Grunwaldzki – nieopowiedziana historia” – projekt realizowany przez Fundację Ładne Historie dzięki finansowaniu ze środków Fundacji EVZ w ramach programu „local.history”.

Felietony Ewy Pluty i Maćka Wlazło zrealizowane zostały dzięki dofinansowaniu ze środków Fundacji EVZ w ramach programu “local.history” i projektu „Plac Grunwaldzki – nieopowiedziana historia”.

Felieton Szymona Maraszewskiego zrealizowany został dzięki współfinansowaniu ze środków Gminy Wrocław w ramach projektu „Plac Grunwaldzki OD NOWA – mapowanie najbliższego otoczenia” (www.wroclaw.pl)